2008-01-31

Dla oczyszczenia umysłu

Podobno prowadzenie codziennych zapisków zmniejsza poziom stresu i oczyszcza umysł, tak więc mam jakiś powód, aby dokonać dzisiejszego wpisu.

Z Banku zadzwonili, żebym nie kłopotała się z przychodzeniem w piątek, bo mają jakieś 'problemy lokalowe' i zapraszają w poniedziałek. Na 9, do 17. Introduction Day... Mam nadzieję, że chociaż jakąś herbatkę w międzyczasie zapodadzą:))

A dziś mam egzamin z analizy ekonomiczno-finansowej. Dosyć mam już tych wszystkich wskaźników, płynności, zadłużeń i innych pierdół. To nic, że będę się tym zajmować w pracy;)) Tam przynajmniej będzie jakiś sens ukryty w tych liczbach, tutaj dziobię na sucho - tak więc można zwariować:)

Najlepszym przyjacielem studenta w czasie sesji okazuje się być Pluszzz (nie żebym ich tam reklamowała;)). Ciągle nie potrafię pić kawy, a coli w dużych ilościach też nie jestem w stanie spożywać. Bez Plusza przespałabym większość przedegzaminowych nocy... Tym bardziej, że potrafię odpłynąć już w okolicach godziny 23 - wstawszy o 9, taka jestem zdolna;))

Pogoda w Wiosce brzydka. Na szczęście nie pada. No, i nie świeci po oczach:))

Brak komentarzy: