2009-08-12

.

Coś zaczęło niesamowicie pylić, więc kilka dni temu złamałam się i kupiłam tabletki. Brałam je przez trzy dni i od tych trzech dni siedzę przymulona w pracy, gapiąc się bezmyślnie w monitor i po trzy razy zabierając się do tej samej roboty. A wczoraj odpłynęłam jeszcze przed 20 i przespałam jakieś 12h. Rekord. Ogólnie czuję się jakby ktoś owinął mnie jakąś grubą warstwą gazy, w której niby można się poruszać i niby przez nią coś widać i słychać, ale w sumie to tak nie bardzo.
 
Ale nic to, może uda mi się w końcu z tego marazmu wybudzić. Dzisiaj nie wzięłam już tej tabletki, może więc coś z tego będzie.
 
No i - news dziesięciolecia - idę dzisiaj na kurs tańca! To będą pierwsze zajęcia - jeśli nie zbłaźnię się tam dzisiaj totalnie to może też nie ostatnie;)